Zostały nam 22 dni. Jestem coraz bardziej zmęczona i wyczekuję porodu. Mimo iż się boję już chcę aby było po wszystkim. Pamiętam jak dowiedziałam się o tym, że jestem w ciąży, jak bałam się
o moje ziarenko i modliłam aby było zdrowe. Pamiętam pierwsza wizytę u lekarza i bicie serduszka... pamiętam minę mojego M gdy na ekranie monitora oglądał z lekarzem nasze maleństwo.
Ten czas tak szybko minął... z ziarenka urosła nasza malutka Oliwia, która lada chwila może pojawić się na świecie.Czekamy na nią z niecierpliwością. Wszyscy. W końcu to nasze pierwsze dziecko
i pierwszy wnuk moich rodziców.
Od kilku dni pobolewa mnie brzuch tak jak "na okres"... i nie wiem czy to źle czy dobrze. Mała mimo to rozrabia w brzuszku więc jej się chyba nic nie dzieje.
Myślę, że to po prostu objaw zbliżającego się porodu... W poniedziałek mam wizytę u lekarza więc spytam czym mogą być spowodowane takie bóle. Czuję, że to już prawie to...
W końcu zobaczę i ucałuję to moje CUDO!:)
Po porodzie wracam do formy... kremy i balsamy o których pisałam tu wcześniej nic nie dają.
Mój brzuch, uda i pośladki pokryte są cellulitem i rozstępami. Kremuję się, masuję i nic!
Nie mogę na siebie patrzeć, ale zawezmę się i zacznę (tak jak przed ciążą) treningi z Ewą Chodakowską. Uaktywnię swoje konto na vitalii i dam radę. Noo i w końcu pójdę na zakupy...
jako mama muszę jakoś wyglądać :) a ostatnio nie kupowałam dla siebie nic oprócz bluzki, która zakrywa mój brzuchol. Teraz nie kupuję bo wiem, że mój brzuch zmaleje więc na te 3 tygodnie mi się nie opłaca.
Kupię po... zaszaleję... JAK JA TĘSKNIĘ ZA BUTAMI NA OBCASIE...
Pierwszą rzeczą, którą kupię z pewnością będą buty. Kocham buty!
<3 <3 <3
szybko mina te 22 dni ;)
OdpowiedzUsuń