Wczoraj przy wieczornej kąpieli załamałam się. Moje ciało pokryte jest rozstępami a na udach pojawił się cellulit. Pielęgnację po kąpieli wykonywałam zalana łzami. Fakt. Nigdy nie należałam do bardzo szczupłych osób, ale też nie byłam znów gruba. Ja po prostu miałam budowę ciała w sam raz. Przed ciążą walczyłam z oponką i jestem świadoma tego, że po porodzie i połogu znów będę walczyć bo chcę mieć płaski brzuch. Nie sądziłam jednak, że moje uda mogą wyglądać jak galareta, być tak rozwleczone. Jestem załamana bo nie dość, że dużo przy tej ciąży przytyłam to jeszcze po niej będę miała mnóstwo pracy aby to wszystko naprawić. Dobro dziecka jest dla mnie oczywiście najważniejsze i mimo iż do porodu zostało jeszcze 1,5 miesiąca zaczynam walkę z cellulitem już teraz. I z rozstępami oczywiście! Smaruję brzuch od 3 miesiąca ciąży i mimo to mam na nim rozstępy. Od jakichś 2 tygodni zmieniłam krem i smaruję się teraz Ziają - Mamma Mia.
Smaruję się regularnie 2 razy dziennie. Czasem nawet 3 i fakt jest taki, że rozstępy, które miałam dotychczas wygładziły się i są mniej widoczne, ale mam wrażenie jakby nadal pojawiały się nowe. Cóż... będę testować go nadal. W końcu używam tego kremu dopiero od 2 tygodni. Może po jakimś dłuższym czasie będą jakieś efekty. Zacznę nim również smarować uda bo tam rozstępów również mam coraz więcej niestety. Jestem świadoma tego, że nie znikną one całkowicie, ale może chociaż trochę staną się nie widoczne. Pociesza mnie fakt, że na moich piersiach nie ma ani jednego. Co i tak nie zmienia mojego podejścia do walki. Na ten okropny cellulit użyję Serum antycellulitowe z AA na uda i pośladki.
Muszę również kupić sobie jakiś masażer z racji tego, że jestem już w zaawansowanej ciąży i nie bardzo jest mi pisane wyginanie się i intensywne ćwiczenia. Będę masować uda i pośladki do czerwoności 2x dziennie i mam nadzieję, że chociaż trochę mi to pomoże. Nie mam zamiaru mieć takich rozlewających się nóg. To będzie wstęp a zarazem początek walki bo tak jak wspomniałam na początku zamierzam powrócić do ćwiczeń zaraz po połogu. Moja wymarzona waga to 60kg i mam zamiar spełnić to marzenie!

Nie martw się niczym - skoro nie miałaś tendencji do otyłości to wrócisz do formy po urodzeniu córeczki bez problemu.
OdpowiedzUsuń