Czekamy...

dziecko.haczewski.pl

czwartek, 11 lipca 2013

43 dni...

Czas tak szybko mija i każdy mijający dzień zbliża nas do spotkania z naszym maleństwem. 
Czasem gdy myślę o tym wszystkim to nie dociera do mnie fakt, że to prawie już... 
Strach miesza się ze szczęściem i aby nie myśleć o tym wszystkim znajduję sobie różne zajęcia. 
Dziś będę prać ciuszki i rzeczy małej. Czas najwyższy aby były gotowe, czyste i uprasowane. 
Zostało nam tylko zamówienie wózka i zakup łóżeczka... mieliśmy to zrobić w tym tygodniu, ale nie bardzo był na to czas. Jutro idę na badania więc w następnym tygodniu już na 100 % się do tego sklepu wybierzemy. Musimy ogarnąć to już teraz bo nigdy nic nie wiadomo iii lepiej dmuchać na zimne. Moja mała Oliwka jest taka ruchliwa. Już nie mogę się doczekać chwili w której ją zobaczę. Taka bardzo bym chciała aby była zdrowa i aby wszystko poszło pomyślnie. 
Boję się tylko tego, że gdy będę w szpitalu to nie bardzo będę wiedziała jak się nią zająć, 
jak przewinąć, czy nakarmić... Wiem, że po powrocie do domu pomoże mi mama, która na szczęście mieszka blisko nas i na okazję narodzin swojej pierwszej wnuczki zaplanowała sobie urlop. 
Ten szpital mnie przeraża... a pociesza myśl, że będzie ze mną mój M. 
Cóż... nie będę narzekać - i tak muszę przez to przejść. 
Nagrodą jest moja córeczka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz