Postanowiłam pobuszować w internecie i pozmieniać coś w moim blogu aby był bardziej przejrzysty więc zaszły małe zmiany w jego wyglądzie. Muszę też również sprostować, że nie jestem w 30 tc
a w 31 i 5 dniu. Ja nie wiem jak ja to policzyłam, jakaś zamulona jestem przez te upały.
Doszłam do błędu ponieważ mój lekarz na ostatniej wizycie dał mi kartę ruchów płodu
i jak wyliczyłam to dokładnie wyszło, że dziś jest właśnie 31 tydzień a nawet jego koniec już praktycznie.
Na karcie, którą otrzymałam mam zaznaczać ruchy mojej kluski. Mam liczyć jej ruchy od godziny 9.00 - 21.00 i zaznaczyć w danej kolumnie o której godzinie wystąpił 10ty ruch.
Tabelka ma zapisane godziny i tygodnie ciąży więc jeśli moja mała poruszyła się po raz 10ty
o godzinie 12tej to zaznaczam przy danym tygodniu i dniu godzinę 12tą.
Więcej ruchów nie liczę. Jeśli natomiast do godziny 21szej nie wystąpiłby ten 10ty ruch należy skonsultować się z lekarzem. Czytam różne blogi i z tego co widzę to tabelki są różne...
niekiedy trzeba liczyć 10 ruchów dziecka w ciągu godziny.
Mój przypadek akurat mało wymaga liczenia ruchów małej (choć je liczę oczywiście) ponieważ jest Ona na prawdę bardzo ruchliwym dzieckiem i odkąd mam tę kartę 10ty jej ruch jest już o ok. 10.30.
Kopie mnie praktycznie przez cały dzień... szczególnie o północy.
Kocham te jej kopniaczki i od razu podnoszę bluzkę aby poobserwować falujący brzuch.
Kocham Cię córeczko !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz